Materialista Kuranyi, nieuk Metzelder i kulawy Lahm
2008-05-31 23:46:18
„Śmiać się prawdziwie umieją tylko ludzie poważni” - Horacy
Późne godziny nocne, akademik w Berlinie. Podpici niemieccy żacy urządzają konkurs dowcipów. Jak dobry kawał, wiadomo, musi być o Polakach. Zaczyna Helmut, student językoznawstwa. „Jakie jest zdanie z 10 wyrazami i z 4 kłamstwami? - Uczciwy Polak jedzie na trzeźwo swoim własnym samochodem do pracy”. Ha ha dobre, wszyscy się śmieją. Pałeczkę przejmuje Stefen, 2 rok antropologii. „Co się stanie, kiedy skrzyżujemy Polaka z Rumunem? – Dziecko będzie za leniwe, by kraść”. Świetne, kolejny ubaw po pachy. Na koniec głos zabiera Andrea, studentka politologii: „Dlaczego Abwehra założyła alarmy w czołgach? – Bo Polska wstąpiła do NATO”. Rechot jest już na tyle donośny, że w sąsiednich kamienicach budzą się ludzie. Pani Maria, sąsiadka, pamiętająca jeszcze II wojnę światową, puka do drzwi i grozi że wezwie policję. Młodzi kończą więc zabawę i powoli kładą się na podłodze. Ostatnią salwę śmiechu wywołuje Martin z filmoznawstwa, który mówi, że jest taka komedia pt: „Co mi zrobisz jak mnie złapiesz”, w której scenarzysta pomylił się i zamiast „bo każdy Polak to złodziej” napisał: „bo każdy pijak to złodziej”. Choć w sumie niewielka różnica.
Powiedzieć, że Niemcy nas wykpiwają, że nas nie szanują, byłoby eufemizmem, złagodzeniem treści. Za Odrą dogryzanie Polakom jest już częstą tradycji, stało się trendy, na czasie. Chcesz zaistnieć w towarzystwie? Obraź, zwyzywaj wschodniego sąsiada, porównaj do świni czy, jak brukowiec „Der Tagesspiegel” - kartofla. Nie wiesz, gdzie spędzić wakacje? „Jedź do Polski, twój samochód, już tam jest” – takim sloganem reklamowało się jedno z biur podróży. Jak to się ma do sportu? Ano wszystkie te żarty, kawały wyciągane są z kapelusza akurat wtedy, gdy Polska mierzy się z Niemcami na jakiejś ważnej imprezie. Czy przed meczem na mundialu w Dortmundzie, czy przed finałem mistrzostw świata w szczypiorniaka, także na terenie Niemiec. W obu tych spotkaniach nasi rywale nic wielkiego nie pokazali, a jednak na „Polaczków” (jak mówią po tamtej stronie Odry) to wystarczyło. Bawili się i niemieccy sportowcy, i całe społeczeństwo.
Teraz, przed meczem na Euro, jedna z tamtejszych firm bukmacherskich, postawiła na kontrowersyjną reklamę, o której wspomniał niedawny „Przegląd sportowy”. Grupka brudnych i rozmemłanych niemieckich fanów parkuje rozpadający się furgonetkę i staje na poboczu z zamiarem oddania moczu (rym totalnie przypadkowy – przyp. aut). W tle słyszymy rytmiczne: „Deutschland, Deutschland, uber alles”. Gdy kończą samochodu nie ma, na ekranie pojawia się za to zapowiedź meczu w Klagenfurcie. Zresztą zobaczcie sami:
Przekaz jest jasny: marny wóz wart był dla Polaków tyle, ile dla Niemców takie Lamborghini Diablo. Jak się przed tym bronić? Jak wytrzymać i zareagować na te prowokacje? Biorąc przykład z „szefa naszego narodu” nasi piłkarze mogliby w formie protestu nie stawić się w Klagenfurcie. To jednak wyjście dalekie od doskonałości. Dlatego proponuję, by zaczepki zlekceważyć, a w najbliższą niedzielę okazać nad Niemcami wyższość. Zwłaszcza, że szansa na to jest niepowtarzalna.
Jeżeli ktoś cierpi na nadciśnienie lub żyje w ciągłym stresie, w ramach relaksu polecam obejrzenie któregoś ze sparingów naszych zachodnich sąsiadów. Na przykład ostatniego przeciwko Serbii. Na pewno sprawi nam radość obserwowanie jak trzeci zespół świata męczy się niemiłosiernie z przeciętną i grającą bez żadnego stylu drużyną z Bałkanów. Obejrzawszy tenże mecz, mam już nawet w głowie parę zarysów dowcipów o piłkarzach Loewa. Wiecie co robił Kevin Kuranyi w piątek u bukmachera? Postawił 1000 euro na to, że w 30 minucie pierwszy raz dotknie piłki. Co z tego, że gdy schodził, wygwizdali go klubowi kibice, ważne, że na koncie do przodu. Co mówi Christoph Metlzelder, podbiegając z przerażeniem w oczach do Lowa? – Trenerze, trenerze, co to jest ten spalony?! Bo przecież w Madrycie uczą jak zbić kasę, a nie jak pokryć wybiegającego na pozycję rywala. A znacie ulubiony film Clemensa Fritza? „Jeździec bez głowy”. Albo taki joke z pogranicza językoznawstwa: to nie przypadek, że „Lahm” to po niemiecku kulawy. Choć chyba i tak nic nie przebije kultowego: „Jak wygląda typowy przedstawiciel rasy nordyckiej? Blondyn jak Hitler, wysoki jak Himmler i chudy jak Goering”.
Miejmy nadzieję, że nawiązywać do kina i do Hitlera będzie też prasa niemiecka w poniedziałek 9 maja, dając na okładce wielki nagłówek: „Untergang”, czyli „upadek”, tylko zamiast wodza umieści portret bundestrenera. I że tak popularne dowcipy o Polakach nieco na zachód od Odry przycichną. A przez najbliższe tygodnie spać nie będą mogli mieszkańcy warszawskiej ulicy Żwirki i Wigury, przy której mieści się jeden z akademików. Bo ze środka budynku dobiegać będą pojedyncze wyrazy: Klose, Ballack, Loew, Podolski. I kolejne salwy śmiechu…
Autor: Kuba Radomski (deerhunter)
Dodał: sawu
Komentarze:
No Mario55 - Portugalia jest lepsza od Niemiec... Właśnie widziałem... Niemcy w półfinale:))) Dziękuję....
Jestem w zbyt dobrym nastroju (BAD RELIGION w sobotę na żywo) panowie. Nie wyprowadzicie mnie z równowagi a w niedzielę będziecie niestety smutni:) A ty Rafinha sie lepiej nie wypowiadaj jak nie byłeś po obu stronach barykady...
Mario55 po trochu masz rację ale suma sumarum się z tobą nie zgadzam aczkolwiek szanuję twoją opinię. A ko ma rację? Wyjaśnienia już w niedzielę koło godziny 22.30... P.S. Nie chciałem nikogo zdenerwować bo wyczułem nutkę agresji w Twoim rękopisie;)
Nie podoba mi sie ten tekst. Nie nazwał bym go felietonem a zbieraniną głupstw a hasła typu "w Madrycie uczą jak zbić kasę, a nie jak pokryć wybiegającego na pozycję rywala" to szczyt głupoty.
Super felieton.. Racja Niemcy to jeden z najgorszych narodów... Szydzą ze wszystkich.. powinniśmy im dupe przetrzepać i to solidnie..A ten filmik i tekst biura turystycznego -żal... Nie wiesz gdzie kupić ciuchy na bal przebierańców ?? Jedz do NIEMIEC !! Ciekawe będą komentarze jeśli ani Klozet ani Pierdolski nie strzelą nam bramek :D Gazety będą pisać że zagrali dla Polski "Tym razem" . Zarzor Punk Portugali jest lepsza od Niemiec... i nie ma tam TYLKO Deco i Ronaldo ... Mógłbym napisać że w składzie niemców jest tylko Ballack.. dokładnie to samo bym zrobił co Ty a portugalia ma silniejszą ekipe niż myślisz ... Jeżeli mowisz ze Deco nie ma formy to co powiesz o Klose? i Pierdolskim ?? Metze nigdy praktycznie nie grał i na łamach prasy mówi że to będzie jego turniej jak kupi puchar to bedzie jego.. Gówno wielkie zrobi mogę się załozyc o 100 baniek .... Nie mieszkałeś chyba w Polsce skoro mówisz że hymn można spotkac na każdym kroku .. A Twój wykładowca germanistyki to musi być zwykły idiota ... A nacjonalizm jest raczej w niemczech a nalepszym przykładem tego są własnie te reklamy gdzie niemcy uważają się za cud świata... A i chciałem Ci oznajmić że nazwiska nie grają.. Tak dla formalności bo może nie wiesz..
Powiem tylko jedno:
Gdyby zawsze wygrywał faworyt, sport nie miał by sensu...
Niech zabrzmi "Bogurodzica" zlodziej, pijak>>> POLAK to prawda :( ... Tylko znajdzcie mi narod, ludzi bez wad i jak sie wam uda to weżcie pierwszi kamień podniescie i pierdolnijcie się w głowe :)
Świetny tekst miło się czyta a co do meczu z Niemcami i jestem pełen optymizmu , mam nadzieje ,że to teraz my będziemy mieli powody do żartów z naszych zachodnich sąsiadów.
Aż się musiałem zarejestrować by chociaż ktoś był za Niemcami;) Ja was ludzie naprawdę nie rozumiem - tyle lat interesujecie się futbolem i jesteście tak naiwni że wierzycie w zwycięstwo z naszym zachodnim sąsiadem. Wiem, pomarzyć zawsze można i to nic nie kosztuje ale panowie bądźcie realistami i pozostańcie obiektywni. Przez 80 lat Polska z nimi nie wygrała i w niedzielę też nie wygra. Powinniście liczyć na remis i być z tego zadowoleni (jak się uda, oczywiście) ale nie bo wasza głupia duma narodowa na to nie pozwala. Trzeba dokopać "szkopom" bo się z nas śmieją i nas obrażają w żartach. No to po co dajecie powody do tego by takie dowcipy powstawały. Z powietrza się te kawały nie biorą - Polacy są złodziejami i tyle. Takie są uprzedzenia z którymi próbuje dzień w dzień walczyć bo wiadomo - nie wolno uogólniać i wszystkich do jednego wora wrzucać. Mieszkałem 6 lat w Norymberdze więc mogę się wypowiedzieć na temat "Helmutów" jak to ich żartobliwie nazywacie. Autor felietonu trochę przesadził bo aż tak to oni Polakami nie gardzą to. Nigdy nie spotkałem się z wrogo nastawionymi mieszkańcami(nie mówię tu o neonazistach i faszystach bo takich idiotów to w Polsce też posiadamy)co do Polaków i mojej osoby. Zawsze można u nich spotkać uśmiech na twarzy a nie tak jak w Polsce - nóż w kieszeni. Mają tam wspaniały porządek na ulicach i wszędzie bo są punktualni,dokładni i pracowici. Bardzo ich za to szanuję i chciałbym aby tak w Polsce kiedyś było ale to chyba utopia... Gdy studiowałem germanistykę to mój wykładowca od konwersacji (45-letni Niemiec) powiedział mi, że w życiu to tylko dwa razy powstawał do hymnu. A w Polsce to hymn można spotkać praktycznie za każdym rogiem (chyba tylko w Stanach Zjednoczonych jest częstszym zjawiskiem). Nie zrozumcie mnie źle - nie twierdzę że to jest złe ale jest to patriotyzm, który niestety prowadzić może do nacjonalizmu a to już nie jest zbyt wesołe. Dlatego nie powinniście być zdziwieni że kibice niemieccy(ze spotu)akurat podczas swojego hymnu załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne bo dla nich to tylko jest przystawka. Tej przeciętnej drużyny z Bałkanów - jak to nazwał pan Kuba Polacy jakoś nie potrafili pokonać w eliminacjach a Niemcy odnieśli zwycięstwo i wszystko w tym temacie;) Dziwi mnie fakt że tylu nadal wierzy w 3 punkty w pierwszym meczu na euro ale to jest wina mediów bo stwarzają pozory jakoby to mieli realną szansę - a to są tylko złudne marzenia... Nie ważne w jaki sposób Niemcy wygrają ale wygrają(czy to w 93 minucie strzelą, czy dzięki bramce samobójczej, czy ze spalonego - to jest porządne piłkarskie rzemiosło i oni grają zawsze do końca i zawsze z wielkim poświęceniem). A jeżeliby Polakom się udało będę pełen podziwu i pogratuluję. Ale bez przesady - nagłówków w niemieckiej prasie w stylu "Untergang" (jak zasugerował felietonista)na pewno nie będzie, chociażby z racji tego że pozostaną jeszcze dwa mecze do rozegrania. Jak się jest dobrym w czymś to trzeba być pewnym siebie więc nie linczujcie "Deutschlandów" za to. Taka już jest bitwa psychologiczna. Ciekawe czy wy jesteście tacy grzeczni i nie obrażacie innych narodów i mniejszości etnicznych? Dwa lata temu para "koszykarzy"(stwierdzenie pana Gmocha) grała w obronie i Polacy nie umieli znaleźć sposobu na nich... "zagrać 2-3 dobre piłki prostopadłe" -Karim Kashin, nie kompromituj się bo oni nie są tacy słabi jak się może wydawać. "Metze" ponad pół sezonu był kontuzjowany ale do meczu będzie na 100% w pełni sił a jak nie to mamy jeszcze Arne Friedricha w obwodzie. Ludzie! Nikt się nikogo nie boi - to są po prostu wojny nerwów. Nie porównujcie Niemiec do Portugalii. Bo w drużynie z pólwyspu iberyjskiego jest tylko Cristiano i Deco(bez formy notabene) reszta to średniaki. Więc te mecze w eliminacjach nie powinny być tak wychwalane pod niebiosa. Nie ma Rui Costy,Paulety i Figo a bez tych zawodników to oni za dużo nie zwojują... No to mam nadzieję że ktoś dotrwał do końca tych moich wynurzeń;) Na koniec dodam tylko: Niech wygra lepszy... Niestety nie obejrzę tego mecz na żywo bo w tym czasie będę sobie pogował na Offspring i Metalicce podczas festiwalu rockowego w Norymberdze... P.S. Tekst ten powstał na trzeźwo( nie było w grze amfetaminy;)- bo przeważnie jestem zbyt leniwy by coś skrobnąć... P.S. 2 Rev Theory - Hell Yeah- kawałek wymiata:)
Świetny felieton, bardzo dobrze się czyta i nie " męczy" czytelnika jakimis dziwnymi niepotrzebnymi zdaniami, wszystko jak najbardziej pasuje i jets na miejscu... A propos tego czy Niemcy się nas boją czy nie hmm moim zdaniem przed tymi mistrzostwami to po trochu kazdy boi się kazdego bo nie wiadomo co kto pokaże, te 16 reprezentacj przypomina mi 16 bomb ( a takie nawiązanie po trochu do tematu felietonu) tylko nie wiadomo która ma jaki zasięg rażenia, niby się spekuluje ze moze ta albo tak a ta to niewypal, ale ich próbne odpalenia (czytaj sparingi) nie pokazują nam calej prawdy...A co do samego meczu Polska Niemcy to mamy w nim o wiele większą szansę na zwyciestwo niz na mistrzostwach swiata, ja w to wierze i wierze ze ta nastepna niedziela nie bedzie ta ostatnia..Ale nie zapominajmy tez o meczach z Austrią i Chorwacja bo poki co Euro kojarzy sie nam narazie wylacznie z meczem z Niemcami... Pozdro
jak ja szkopów nienawidze :o.. za tą ich pewność siebie, chciałbym żeby dostali ostro od naszych piłkarzy, ktrórzy sąna pewno w lepszej formie od szkopów.! nie mowiac o Asamoah(ale on nie jedzie..), Jansen tez jakos po skandynawsku brzmi, Kahn Estonczyk(on tez nie jedzie..)
POLSKA ma tylko Rogera i Ebiego który od urodzenia mieszkał w Holandii. a Kuranyi to panamsko, brazylijsko, niemiecko, drewnianski zawodnik..wiec nie mamy sie czego bac :P
Jeleń jak zwykle tekst miły dla oka :) Warto przeczytać, polecam wszystkim. Co do tych prowokacji - mam nadzieję, że w końcu Polacy pokażą klasę i rozniosą bałwochwalców w drobny mak, w pierwszym meczu w ME. Trzeba puścić te debilizmy mimo uszu i tyle.
Sorry, ze post pod postem, ale cos na temat tej reklamy - widac, ze niemcy szanuja swoj hymn narodowy - kilku kibiców leje sobie przy autostradzie, a oni uznali ze jest to moment tak podniosly, ze bez hymnu sie nie obejdzie. ZAl.pl
Felieton całkiem fajny, a propos znaczenia Lahm to wqiecie co znaczy Schweinsteiger? Świniopas :D. A tak wogole 1/3 kadry niemieckiej to nie sa "czysci" niemcy: Kuranyi - brazylijczyk, Pedalski, Klozet i Trochowski - polacy, Neuville - szwajcar, Gomez - ojciec hiszpan, Odonkor - ojciec z Ghany. Mysle, ze mamy szanse ich pokonac. Oni maja chyba najwolniejszy srodek obrony na swiecie - co z tego, ze Metzelder i Mertesacker sa wysocy skoro nie maja szans w pojedynku biegowym z zadnym z naszych zawodnikow? Wystarczy ich jak najwyzej wyciagnac i zagrac 2-3 dobre pilki prostopadle i napewno przynajmniej 1 bramka z tego padnie.
niemcy stosuują prowokacie bo się nas boją i tak jest prawda, drużyna która wierzy w zwycięstwo skupia się tylko przed wielką imprezą np. tak jak włosi przed mundialem, przed właśnie MŚ06 w niemczech prowokowano też francuzów do których mówiono że to drużyna dziatków i co? francuzi są wizemisrzami globu...... mecz z nimcami coraz bliżej i chce się podzilić mojmi opiniami na ich temat bo o ile w defensywie to oni nie są najlepsi to już wataku to czołówka światowa, ja osobiście boje się gomeza i kuranyiego/ ten pierwszy zaskakuje spokojem głowy w najtrudniejszych sytuacjach, ten drugi też jest bardzo dobrym napastnikem, ale ja chciałem zwrócić uwagę na jego zdobywane gole w bundeslidze, ten zawodnik większość goli zdobywa głową( w poprzednim sezonie 15goli w czym 10 głową!!!) więc wnoisek nasuwa się sam/ mecz z niemcami musi być zagrany na podobnym poziomie jak te z portugalią w eliminacjach, powinno wystarczyć:)
Wow.. Fajny felieton, tak to już jest w Niemczech, ale nie oszukujmy się, że w Polsce jest podobnie i często opowiadane są o nich dowcipy, ale nie w taki sposób jak robią to Niemcy. No cóż rada jest tylko jedna: Pokonać ich 8 czerwca !!
Strona Transfery.info nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, zachowując jednocześnie prawo do ich usuwania w przypadku użycia przez komentującego określeń powszechnie uznawanych za wulgarne, bądź obraźliwe.