Gran Derby - najszerzej komentowane, najgłośniejsze spotkanie współczesnej piłki klubowej. Równie pasjonuje mieszkańców Madrytu oraz Katalonii, jak i Los Angeles, czy Warszawy. Ścierają się w nim piłkarze, regularnie wybierani na najlepszych w różnego rodzaju plebiscytach i pokazują, czemu to oni, a nie kto inny jest właśnie na tym piedestale.
Ostatnie takie spotkanie, odbywające w przeddzień Wigilii, nie wpisało się jednak w wieloletni trend. Na boisku działo się stosunkowo niewiele, a słabość Królewskich okazała się nieco mniejsza od tej Katalończyków. Bo nie podlega dyskusji, że oba zespoły nie są w formie.
Można wręcz stwierdzić, że ciekawsze wydarzenia miały miejsca poza samą płytą boiska. Część kibiców Barcelony bowiem uznała za winnego porażki Brazylijczyka Ronaldinho. Nieporadnego, grającego przez 90 minut, a nieporównywalnie mniej groźnego chociażby od młodziutkiego Bojana Krkicia, który na boisku pojawił się w 82. minucie.
Rozpoczęło się od gwizdów w momentach, kiedy gwiazdor zagrywał piłkę. Czy tak zachowują się kibice, kiedy ich zespół ciągle ma szanse na zwycięstwo? Abstrahując od tego, że nie spisali się zawodnicy, sędzia również nie grzeszył formą tego dnia, to jeszcze dołączyli do nich kibice, z których Barcelona zawsze słynęła. Wierni i gotowi do największych poświeceń w imię bordowo-granatowych barw.
Prawdziwie smutne sceny miały jednak miejsce na lotnisku, z którego brazylijska kolonia z Katalonii i rodzynek Robinho z Realu miała udać się do domu. Ronaldinho został tam ponownie wygwizdany, wyraźnie z niego pokpiwano. Jego mina mówiła wszystko. Poniżej film, nakręcony właśnie tuż przed odlotem do Brazylii:
Ale czy on jest winny porażki Barcelony? Czy to już kres jego kariery na Camp Nou?
Na takie wnioski nie jest zdecydowanie pora. Wiadome było, że będący od początku sezonu "pod formą" brazylijski gwiazdor nie uczyni cudu. Wiadome było jednak także, że Rijkaard w tak istotnym spotkaniu nie może zrezygnować z niego. Ten pokazał to, co mógł pokazać. Do Brazylijczyka, mającego problemy z przyjęciem piłki kibice na pewno nigdy nie przywykną, ale wsparcie było mu właśnie w tamtym momencie najbardziej potrzebne.
Wsparcia nie dostał, a El Clasico z 23. grudnia 2007. roku może być jego ostatnim. Chętne na jego wykup są Chelsea i Milan. Tak Abramowicz, jak i Berlusconi marzą o upolowaniu tej jednej z najbardziej medialnych gwiazd dzisiejszej piłki. Nieco przygaszonej w ostatnim czasie, ale wciąż o wielki potencjale.
Moim zdaniem jednak Laporta powinien zdecydować się na zgoła odmienne posunięcie. Gdy sprowadzano Dinho, wiedziano, że to osobowość niesforna, która musi czuć nad sobą widmo przywiązania do pręgierza. Tak było gdy pracował z Henkiem Ten Cate (odszedł w 2006 roku). Holenderskiego trenera ta rola zdecydowanie przerosła. Z Rijkaardem dobrego kontaktu nie ma większość zawodników, żaden też z niego taktyk. Może słaba forma jest spowodowana osłabioną psychiką? Może więc należałoby po prostu zmienić trenera? Przecież psychologia w sporcie jest równie ważna, jak i elementy fizyczne. Udowodniono to już niejednokrotnie.
No i dochodzi do tego fakt, że na całym świecie Barcelona jest utożsamiana z Ronaldinho, a Ronaldinho z Barceloną. Symbolowi klubu można chyba jednak sporo wybaczyć, a nawet powinno się tak zrobić. Może i wiek piłkarza nie ten, może i klasa nie ta, ale czy Real zdecydowałby się w takim momencie na sprzedaż np. Zinedine'a Zidane'a?
Autor: Cruz
Dodał: admin
Komentarze:
Nie oszukujmy sie Rijkaard wielkim szkoleniowcem nie jest a wielki klub potrzebuje wielkiego szkoleniowca, natomiast w felietonie nie rozumiem stwierdzenia "moze i wiek pilkarza nie ten, moze i klasa nie ta"... Ronaldinho ma po prostu kryzys formy ani wiek ani klasa nie maja tu nic do rzeczy, teraz rola trenera powinno byc wyprowadzenie go z tego kryzysu, bo latwo o laury i wyroznienia jesli calemu zespolowi idzie ale podziwiac nalezy tych ktorzy z kryzysami potrafia sobie radzic!! Pozdro
niewatpliwie Roni ma teraz kryzys jak cholera..ale kiedy z niego wyjdzie to nie wiem.oby jak najszybciej bo nie wyjdzie mu to na dobre ;| co do Rijkarda to sadze ze nie umie sobie poradzic juz z tylkoma gwiazdami jakimi dysponuje.
albo Ronaldinho odejdzie w ta zime albo lato ( pewnie do Milanu :D) albo zostanie jako dobry gracz, który się zatracił. od czasu zwycięstwa z LM juz nie ma tej chęci gry. i w Bracie i reprezentacji gra przeciętnie. albo zmieni klub albo po nim.
Pozwolę sobie nie zgodzić się z wieloma rzeczami.
a) Barcelona nigdy nie słynęła z kibicow.Od wielu lat nie pamiętam, żeby był jakiś b.dobry doping na Camp Nou.
b) Czemu niby Riijkard nie może zdjąc Ronaldinho w GD? Na ławce siedzi np. Henry, a po boisku biega nadal Ronaldinho, który nie jest w formie. I nie chcę odpowiedzi, ze Dinho to taki zawodnik, ze nawet jak nie jest w formie to moze zmienic losy spotkania. To nie jest takie proste, a szczegolnie ze jest to mecz z Realem, gdzie nie czeka sie na cud w postaci olsnienia Ronaldinho tylko liczy sie zwyciestwo, wlasnie w takim meczu.
c)Nie zgodzę się, ze za to wszystko odpowiada Riijkard. Po prostu odszedl Ten Cate i teraz widac, kto byl tworca wielkiej Barcy, ktora wygrala LM i Mistrzostwo Hiszpanii.
d)Tutaj można zaobserwowac sklonnosc Dinho zeby byc na swieczniku. W ostatnim czasie bylo tak, ze Messi to Barca, to On byl w centrum uwagi, a Dinho wg mnie nie umie tak wspaniale grac, jesli jest postacia drugoplanowa.
Jak dla mnie to do wyrzucenia sa obaj. Era Dinho chyba sie skonczyla (przynajmniej w Katalonii), a za Riijkardem nigdy nie przepadalem. Jakby byl Jose, zobaczymy :)
zal mi go w nastepnym sezonie musi byc lepiej to ze barca przegrala z realem w sumie to mala nispodzianka musi zagrac lepiej w lidze mistrzow jak i lidze bo dla Innych to najlepszy pilkarz na swiecie.
"a słabość Królewskich okazała się nieco mniejsza od tej Katalończyków. Bo nie podlega dyskusji, że oba zespoły nie są w formie. "
A ja myślę, że to podlega sporej dyskusji. Cięzko się spodziewać po każdej drużynie, że w tak ważnym meczu wyjazdowym zagra jak w reklamie Nike albo Coca Coli. Piłkarze Realu zagrali bardzo konsekwentnie, umiejętnie w obronie, wyprowadzając groźne kontrataki. I zrobili to znakomicie. Nie można oceniać formy zespołu po meczu w PK, bo zauważ, że niewielu z obecnych na murawie Camp Nou zagrało z Alicante. Ja sądzę, że Real gra zupełnie przyzwoicie, a może nawet i dobrze, więc jest to chybione stwierdzenie na temat Królewskich.
Po prostu kibice chyba nie rozumieją że człowiek (nawet taki genialny piłkarz jak Ronaldinho bo nie oszukujmy sie, genialnym trzeba go nazwać) nie jest robotem i nie może wiecznie czarować ludzi swoimi zagraniami, golami i innymi rzeczami z których Ronaldinho słynie! A pozbycie sie go przez Barce byłoby chyba najgorszym posunięciem w historii tego klubu! Tak samo pod względem medialnym co i czysto sportowym bo czyż któryś z nas wyobraża sobie teraz Barce bez tego charakterystycznego piłkarza w składzie? Ja, chociaż za Barcą nie przepadam, nie wyobrażam sobie czegoś takiego! I powiem jeszcze raz: On nie jest robotem i nie można go znienawidzić za to że sezon ma słaby, on nie jest w końcu robotem! Niech sobie przypomną ile dzięki niemu mieli radości! Wsparcie kibiców jest mu teraz naprawde bardzo potrzebne bo w kim może mieć oparcie (oprócz rodziny)? Tylko w ludziach którzy kochają ten klub, gdy on broni jego barw dzielnie i z sercem bo jeszcze nie zauważyłem w żadnym meczu by Ronaldinho grał bez serca! Stara sie jak może, lecz kibice wymagają od niego chyba by strzelał na mecz 4 bramki i jedna ładniejsza od drugiej! Zapamietajcie moje słowa: On zabłysnie jeszcze nie raz i wtedy zamknie usta wszystkim malkontentom! Pozdro dla wszystkich
po prostu nadszedl kryzys. kazdego to czeka. zobaczcie co stalo sie chociazby z Ardiano. wielce prawdopodobne, ze Ronaldinho bedzie jeszcze blyszczal. a barca go na pewno szybko nie sprzeda, przynajmniej nie w tym zimowym i letnim okienku. moze za rok(?)...
jak dla mnie to Ronaldinho Byl Jest i Bedzie Najlepszym pilkarzem na swiecie. przeciez kazdy moze miec slabszy sezon. a Rijkaard sie nie nadaje na trenera Barcelony. nie rozumiem tez polityki transferowej barcelony.maja fantastyczny atak ( Eto'o, Messi, Giovani dos Santos, ROnaldinho, Bojan)a kupuja za kosmiczne pieniadze 30 letniego Henrego, ktory i tak gra slabo.
No, no całkiem dobry felieton Cruz ;) Interesujący filmik, no i ciekawa teza, że lepiej pozbyć się Rijkaarda niż Ronaldinho. Ja bym pozbył się i trenera, i piłkarza. Mourinho czeka tylko na takie rozwiązanie.
Strona Transfery.info nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, zachowując jednocześnie prawo do ich usuwania w przypadku użycia przez komentującego określeń powszechnie uznawanych za wulgarne, bądź obraźliwe.