Pawliuczenko Roman
Z: Spartak Moskwa
Do: Tottenham Hotspur
Cena: 14 000 000 funtów
więcej
mapa serwisuslowniczekkontakt
Główna Forum Transfery Polacy za granicą Felietony
Jak zróbić zły transfer
2007-10-20 12:25:34
Radek Matusiak znowu będzie grzał ławę. Alfonso Alves to oczywiście inny świat - świat rywalizowania o Europejski Złoty But z Francesco Tottim. Heerenven gra jednak z dwoma napastnikami w składzie. Rywalizację o to drugie miejsce w ataku piłkarz Matusiak przegrywa z człowiekiem, który ma 33 lata i w zeszłym sezonie nie przebił się do składu F.C. Nuernberg. Smutne, a biorąc jeszcze pod uwagę, że Radek jest czołowym napastnikiem kraju, który zagra (błagam, niech zagra) na Mistrzostwach Europy, to śmiało można powiedzieć: takie rzeczy, to tylko w Polsce. Naturalnie wszędzie zdarza się, że piłkarz marnuje się w swoim klubie. Ale w reszcie świata, w przeciwieństwie do Polski, zdarzają się też ciekawe przypadki, w których piłkarz niweczy swoje umiejętności nie dlatego, że jest za słaby aby w tym klubie grać, ale dlatego, że jest za mocny, aby się w nim rozwijać.

Tutaj już niczego się nie nauczy

Podręcznikowym już przykładem tego zjawiska jest inny piłkarz, który podobnie jak Gerard Sibon z Heerenven mógłby przy odrobinie zaangażowania w słuszną sprawę mieć już wnuki, a mianowicie Edwin van der Saar. Holenderski bramkarz zawitał w 2001 roku do klubu Fulham Londyn, aby wzmocnić drużynę budowaną do walki o Puchar Europy. Jak zakończyła się walka o Puchar Europy wszyscy wiemy. Klub z Craven Cottage nie zaszczycił Ligi Mistrzów swoją obecnością, ale wspaniałego osiągnięcia, jakim jest zmarnowanie czterech lat kariery walcząc o utrzymanie, nic już van der Saarowi nie odbierze. Nawet to, że Alex Ferguson uparcie uważa, że starzejący się Holender jest lepszy, niż Tomasz Kuszczak. Tymczasem gdy holenderski bramkarz odnalazł karierę w Manchesterze, w drugim klubie z tego miasta pewien piłkarz wciąż ją traci. Gdyby Man City dostał się do Ligi Mistrzów byłoby to sensacją, a obecność w niej Mikah Richardsa powinna być raczej oczywistością. A że z poziomem piłkarskim angielskiej młodzieży są niejakie problemy, zdobywanie doświadczenia na najwyższym poziomie przez tego młodego reprezentanta jest w interesie wszystkich kibiców angielskiej kadry.

Pół transferu – pół zabawy

Mikah Richards był tego lata bohaterem głośnego braku transferu. Na półwyspie Apenińskim miało zaś miejsce głośne pół transferu. Oto Fabio Quagiarella, najlepszy młody piłkarz na newralgicznej dla Włochów pozycji, jaką jest skrzydło, z zawodnika w połowie należącego do Udinese, a w połowie do Sampdorii, stał się piłkarzem należącym do Udinese. Bardzo zacnie, ale czemu miliony kibiców Juventusu muszą nadal męczyć oczy Mauro Camoranesim, gdy perspektywiczny reprezentant kraju zabawia publiczność z niedużego miasta przy granicy ze Słowenią? Jeszcze dziwniejszym transferem z punktu widzenia przyszłości Italii było przejście Luki Toniego do Bayernu Monachium, chociaż akurat temu piłkarzowi nie zaszkodziła nawet gra w Serie C1, więc może obroni się i w tym obcym pod względem kultury piłkarskiej kraju. Ale co w drużynie grającej w Pucharze UEFA robi jeden z najlepszych piłkarzy wicemistrza świata – Frank Ribery? Oczywiście, bryluje. Tak bardzo, że aż chciałoby się go widzieć w silniejszej lidze. Zresztą francuski skrzydłowy być może podjął dobrą, perspektywiczną decyzję - w końcu można się spodziewać, że Bayern wróci na swoje miejsce w szerokiej europejskiej czołówce. Jakkolwiek upór tego piłkarza w unikaniu Ligi Mistrzów jest zadziwiający i każe obawiać się, czy Ribery nie opuści Niemiec, gdy jego klub się do niej zakwalifikuje.

Kto chce zrobić zły transfer?

Zrobić zły transfer jest w sumie bardzo trudno. Trzeba znaleźć niekompetentnego menedżera i klub, który ma za dużo pieniędzy, ogółem sporo pracy. A nawet tych piłkarzy, którzy bardzo starają się tego dokonać, może spotkać srogi zawód, gdy ni z tego ni z owego klub do którego trafili okaże się jednak dobry. Takie właśnie nieszczęście spotkało na przykład zawodników dawnego klubu piłkarza Matusiaka. Otóż myśleli oni, że w Bełchatowie będą tulić sobie spokojnie węglowe pieniądze klubu, podziwiając krajobrazy Wysoczyzny Piotrkowskiej, a tu nagle kazano im wywalczać wicemistrzostwo Polski. Całe szczęście już niedługo prawdopodobnie ich dylemat stanie się nieaktualny i będziemy mogli skierować całe nasze współczucie na Reprezentantów Polski ogrzewających w pocie czoła ławki rezerwowe europejskich klubów. Całe szczęście, bo futbol bez kibiców, to coś bardzo dziwnego. Ale cóż, takie rzeczy, to tylko u nas. Orange Ekstraklasa, dziadu.

Autor: Karabinu
Dodał: sawu


Treśc komentarza

Komentarze:

Tak jak jest napisane - oni będą się tam marnować. Nie?
Autor: Karabinu 2007-10-20 18:44:14

moim zdaniem feliteton jest bez sensu jak lokata bo jak to beznadzijeny trasnfert toniegoi riberyego to pranoja...
Autor: macias2 2007-10-20 16:57:54

o co biega??:P
Autor: despero 2007-10-20 12:50:00



Strona Transfery.info nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, zachowując jednocześnie prawo do ich usuwania w przypadku użycia przez komentującego określeń powszechnie uznawanych za wulgarne, bądź obraźliwe.



Anglia
Argentyna
Austria
Belgia
Brazylia
EURO
FLESZ
Francja
Grecja
Hiszpania
Holandia
Igrzyska Olimpijskie
Inne
ME U19
Młode talenty
MŚ U20
Niemcy
Oficjalnie
Polska
Polska II
Portugalia
Publicystyka
Puchar Narodów Afryki
Reportaże
Reprezentacja
Rosja
Szkocja
Szwajcaria
Szwecja
Trenerzy
Turcja
USA
Włochy
Wywiady
Zakłady Bukmacherskie

Transfery.info 2004-2008. Wszystkie prawa zastrzeżone.