Pawliuczenko Roman
Z: Spartak Moskwa
Do: Tottenham Hotspur
Cena: 14 000 000 funtów
więcej
mapa serwisuslowniczekkontakt
Główna Forum Transfery Polacy za granicą Felietony
Żyjąc w czasach Beckhama
2007-08-22 22:01:26
Będąc w Anglii można się zachwycić. Zachwyca świat, w którym ludzie żyją futbolem. Trzy z pięciu najbardziej absorbujących Anglików problemów tego lata dotyczyły piłki nożnej. Rodzynkami wśród piłkarskich trosk były terror oraz zakaz palenia tytoniu w klubach, pubach i miejscach pracy (wszedł w życie 1 lipca 2007). Napisy na autokarach „England goes smokefree” spotkały się z małym oporem –gdyby jednak zamienić ostatnie słowo sloganu na „footballfree” mielibyśmy do czynienia z pospolitym ruszeniem w obronie futbolu.

30 metrów na sekundę

Tematem numer jeden brytyjskiej prasy były przenosiny Davida Beckhama z królewskiego Madrytu to futbolowej prowincji – Los Angeles Galaxy. Alexi Lalas, menadżer amerykańskiego klubu (znany w Europie z pracy w Serie A) dopiął swego – mistrz rzutów wolnych i ikona współczesnej popkultury podpisał bajeczny kontrakt z Amerykanami. Angielskie brukowce (choć nie tylko!) rozpisywały się na temat najdrobniejszych szczególików transferu. Apogeum fascynacji transferem roku zostało osiągnięte, gdy każda z gazet opublikowała zdjęcia Becksa w nowym – całym białym – stroju Los Angeles Galaxy. Futbolowi laicy pewnie powiedzą, że Beckham to dziadek, którego sława i umiejętności wypaliły się już parę lat temu. Nic bardziej mylnego. Piłka uderzona przez exgalaktycznego pomocnika po rzucie wolnym nadal szybuje z prędkością 27 – 31 metrów na sekundę (potwierdzone naukowo) i trzepocze w siatce z tą samą gracją co niegdyś.

Pierwszym, który zajął się badaniem trajektorii lotu piłki uderzonej z rzutu wolnego był szwedzki matematyk. Peter Guthrie Tait. Zapalony golfista, który futbolówką zaczął się zajmować dopiero wtedy, gdy w małym paluszku miał analizę lotu piłki golfowej, opublikował swoje badania w naukowym czasopiśmie „Nature” pod koniec XIX wieku z pewnością przewraca się teraz w grobie żałując, że nie przyszło mu żyć w czasach Beckhama.

Drugim wydarzeniem pasjonującym Anglików w kończące się wakacje było przejęcie Manchesteru City przez kontrowersyjnego tajskiego biznesmena i polityka w jednym - Thaksina Schinawatrę - i związany z tym powrót na Wysypy Sven Gorana Eriksona. Frank (tak nazywają Schinawatrę Anglicy ze względu na podobieństwo nazwiska z Frankiem Sinatrą) zdecydował się podpisać kontrakt z byłym trenerem reprezentacji Albionu. Historia Eriksona na tym stanowisku to pasmo porażek zwieńczone totalną klapą podczas ubiegłorocznych Mistrzostw Świata. Podopieczni Svena – pomimo pokładów talentów ukrytych w nogach – grali bez polotu i błysku, a jedyną osobą, która nie powodowała załamywania rąk był wspomniany już David Beckham. Angielscy dziennikarze zdawali się jednak szanować szwedzkiego szkoleniowca. Liczne artykuły, zdjęcia i wywiady stwarzały wrażenie, że Ericsson to postać ciesząca się nie lada estymą. W rzeczywistości głosy kibiców były zazwyczaj krytyczne i mało kto chciał, by Manchester City prowadził Goran Eriksson. (Dziś trener wychwalany jest pod niebiosa – City liderują w tabeli Barclays Premiership).

Anglia – państwo wyznaniowe

To nie wszystko. Równie pasjonującym problem było obsadzenie linii pomocy Manchesteru United w sezonie 2007/2008. Stara gwardia z Paulem Schoelsem, Ryanem Giggsem i magicznie uzdolnionym Cristino Ronaldo została wzmocniona przez ogranego w Europie Owena Hargreavesa. Jak tu ich upchnąć, nie zapominając jeszcze o sprowadzonym w zeszłym roku Carricku? Problem, który rozpatrywał sir Alex Ferguson był tylko pozornie jego problemem. Wraz z nim, równolegle rozwiązywano go w gazetach. Twardy orzech do zgryzienia – przy pomocy mediów – miał stać się miękką przekąską.

Fascynujące, że istnieją kraje, w których piłka nożna jest religią, a dziennikarze znają tajniki taktyki piłkarskiej. Ludzie zamiast rozprawiać – jak w Polsce – o politycznych bohaterach przez małe be, śledzą losy i prowadzą niekończące się dyskusje o prawdziwym bohaterze przez duże Be. Żyją wszakże w czasach Davida Beckhama.

Łukasz Sawala

Dodał: sawu


Treśc komentarza

Komentarze:

spoko
Autor: C.Fabregas 2007-12-08 09:13:47

  dobre maks.
Autor: zwirek 2007-09-05 22:03:40

Interesujące :)
Autor: pleszczu9 2007-08-23 18:06:57



Strona Transfery.info nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, zachowując jednocześnie prawo do ich usuwania w przypadku użycia przez komentującego określeń powszechnie uznawanych za wulgarne, bądź obraźliwe.



Anglia
Argentyna
Austria
Belgia
Brazylia
EURO
FLESZ
Francja
Grecja
Hiszpania
Holandia
Igrzyska Olimpijskie
Inne
ME U19
Młode talenty
MŚ U20
Niemcy
Oficjalnie
Polska
Polska II
Portugalia
Publicystyka
Puchar Narodów Afryki
Reportaże
Reprezentacja
Rosja
Szkocja
Szwajcaria
Szwecja
Trenerzy
Turcja
USA
Włochy
Wywiady
Zakłady Bukmacherskie

Transfery.info 2004-2008. Wszystkie prawa zastrzeżone.