| „Kiełbasy do góry i ładujemy w d... frajerów”
|
| 2007-08-04 21:08:04
|
Rafał Stec, dziennikarz Gazety Wyborczej, znawca piłki nożnej i siatkówki, świetny felietonista, wydał wreszcie swoją pierwszą książkę. Publikacja nosi tytuł: „Piłka sss kopana”. I to o niej będzie właśnie niniejszy tekst.
Polska piłka nożna to jedno wielkie bagno, coraz głębsze i głębsze. Chyba każdy zdroworozsądkowy kibic podpisałby się pod tymi słowami. Stec próbuje dociec, co przyczyniło się do upadku, degrengolady polskiego futbolu. Głównych przyczyn upatruje we wszechobecnej korupcji, wreszcie w niewykształconych, nieuczciwych i chciwych działaczach. Krok po kroku autor analizuje środowiska piłkarzy, sędziów, trenerów, menedżerów i klubów piłkarskich. Całość uzupełniona jest wypowiedziami ludzi futbolu, w większości anonimowymi.
I bynajmniej nie jest do śmiechu. Okazuje się bowiem, że kupowała bądź kupuje cała polska liga, może tylko z wyjątkiem Wisły Kasperczaka. Słyszymy wypowiedź Bogusława Cupiała: „Nie po to kupowałem Żurawskich i Szymkowiaków, by jeszcze zrzucać się na sędziów. Chciałbym grać nieuczciwie, to bym sobie Węgrzynów nabrał.” Poruszająca jest historia bramkarza, który po meczu pucharowym leży na boisku i pół godziny płacze. W czasie serii rzutów karnych obronił dwie jedenastki. Co jednak z tego, skoro reszta kolegów waliła Panu Bogu w okno. Nawet cztery wybronione karne niczego by nie dały. Stec opisuje wiele różnych praktyk korupcyjnych. Aż dziw bierze, jak bardzo pomysłowi potrafią być ludzie. Pewien Bardzo Popularny i Bardzo Medialny Polski szkoleniowiec (dla podpowiedzi nazwijmy go trenerem K.) działał w taki oto sposób: sprzedawał mecz, lecz pieniędzmi nie chciał się z nikim dzielić. Wpadł więc na genialną myśl: w czasie ostatniego treningu tak zajeżdżał swych podopiecznych, że ci podczas meczu nie byli w stanie biegać. Sromotnie przegrywali, a na koncie trenera K. pieniążków przybywało.
Żenujący system kreował żenujących bohaterów. Oto za jednego z najlepszych polskich szkoleniowców uznawany jest trener W. Ten sam, który, prowadząc warszawską Legię, na każdym zagranicznym zgrupowaniu pił na umór ze swoimi graczami. Który w czasie meczu raczył się wódką : gdy jeden z zawodników w czasie przerwy w grze pociągnął łyk z bidonu, o mało nie stracił przytomności. Także w Śląsku Wrocław trener W. przewodził grupie bankietowej. Gdy przyjechał nawalony na mecz, przez omyłkę wszedł do szatni Amici Wronki i zaczął przemawiać (raczej bełkotać) do zdezorientowanych wielkopolskich piłkarzy. Przed meczem Polski z Anglią (tak tak, nasz bohater prowadził też kadrę narodową) trener W. kazał Tomaszowi Iwanowi biegać koło Davida Beckhama i opowiadać o kolejnych pozycjach, które rzekomo przerabiał z Victorią (wtedy jeszcze) Adams. Ale nie z tego zdania ów szkoleniowiec jest znany najbardziej. W czasie odprawy przedmeczowej nie omawiał żadnych sposobów rozgrywania piłki czy metod krycia przy stałych fragmentach gry. Mówił tylko : „Kiełbasy do góry i ładujemy w d... frajerów”. To miało wystarczyć na rywala...
O takich i innych aspektach polskiej piłki mówi właśnie książka Rafała Steca. Książka na pewno dobra, choć nie wybitna. Jednak ze wszech miar na rynku potrzebna. Każdy szanujący się piłkarski kibic powinien zapoznać się z jej treścią. Autor imponuje szerokością spojrzenia na problem. Porównując naszą piłkę chociażby z czeską, pokazuje, jak wielkich dokonano zaniedbań, jak wiele jest do naprawienia. Opisuje skąd wzięli się apatyczni, nieokrzesani i durni działacze piłkarscy w stylu Hańderka czy Kolatora. Są po prostu tworem systemu, który nie potrafił nadążyć za przemianą historyczną.
Na koniec książki Rafał Stec tworzy swój własny Dekalog: wymienia dziesięć zmian, niezbędnych do przeobrażenia naszego futbolu. Brzmi to mądrze i sensownie, wydaje się realne do przeprowadzenia. Czy jednak u nas się uda? Można mieć wątpliwości, bo skala zwyrodnienia rodzimego futbolu jest niebywale wysoka. Bo w Polsce – parafrazując Camusa – bakcyl korupcji nigdy nie umiera i nie znika. Z czasem pośle kolejnych swoich ludzi (porównanie do szczurów nieprzypadkowe), by piłka umierała w naszym kraju...
Książke Rafała Steca można kupić w salonach prasowych i księgarniach w całym kraju (cena – 29 zł.) lub na Allegro (około 24 zł.). Jest ona również nagrodą dla zwycięzcy typera trzeciej ligi polskiej, rozgrywanego na naszym forum. Link: TYPER
Autor: deerhunter
|
| Dodał: admin
|
|
|
Komentarze:
|
| Hmm... Felieton o treści czyjejś książki? Ciekawe...:/
|
|
| Autor: Brotha
| 2007-08-18 13:10:29
|
| nie dziwi czemu reprezentacjas i kluby graja tak slabo
|
|
| Autor: wawa92
| 2007-08-12 12:13:12
|
| świetna ksazka
|
|
| Autor: wawa92
| 2007-08-12 12:12:43
|
| ;-?
|
|
| Autor: fazi
| 2007-08-07 12:53:47
|
| bardzo dobry felieton :-)
|
|
| Autor: Wielki Kozak
| 2007-08-06 23:28:32
|
| niezły felieton to będzie moja trzecia książka przeczytana w życiu po "Kodzie Janasa" i autobiografii El Diego
|
|
| Autor: L1916
| 2007-08-06 10:46:38
|
| dobry felieton...chyba bedzie to 1ksiazka po ktora siegne z wlasnej wolnej woli
|
|
| Autor: walek93
| 2007-08-05 15:04:03
|
|
| hah cala prawda w tym felietonie, a i po ksiazke pewnie siegne. Choc pewnie i tak kazdy kibic o tych historiach slysze to moim zdaniem jest to tylko czubek gory lodowej o nazwie DZIWNA POLSKA PILKA !!!!!!!!
|
|
| Autor: michal
| 2007-08-05 12:06:23
|
| jeszcze lepsze teksty miał :P
|
|
| Autor: Xavier
| 2007-08-05 11:16:03
|
| Dziwny felieton,ja reprezentacje Janusza wójcika bardzo miło wspominam, a tu dowiaduję się takich żeczy o nim,a to że polska piłka jest chora to wszyscy wiedzą od dawna
|
|
| Autor: despero
| 2007-08-04 23:10:18
|
|
|
|
|
Strona Transfery.info nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, zachowując jednocześnie prawo do ich usuwania w przypadku użycia przez komentującego określeń powszechnie uznawanych za wulgarne, bądź obraźliwe.
|
|
|
|